Polska to wielki plac budowy

W krajobrazie naszego kraju na stałe wpisały się liczne obszary budów i placów robót publicznych bądź prywatnych. Mimo to stan polskich dróg nadal jest opłakany,a liczbę nowoczesnych budynków w mniejszych miastach można by policzyć na palcach jednej ręki. Zapewne jeszcze długo będziemy czekać, aż Polska stanie się drugą Irlandią, czy Norwegią (jak to obiecywał nam premier), a w międzyczasie nadal możemy „podziwiać” budowlany pejzaż państwa.
Na pewno każdy z nas stał choć jeden raz (jak nie setki razy) w korku. Nasze drogi praktycznie po każdej zimie wymagają naprawy nawierzchni. Niestety przez to my, przeciętni ludzie cierpimy. Stoimy w wielokilometrowych korkach podziwiając flegmatycznie pracujących robotników wśród wielkich maszyn, jak koparki, ładowarki, posypywarki, które blokują i utrudniają jazdę samochodem.
W miastach nie jest lepiej, place budowy utrudniają poruszanie się pieszych. Wielkie żurawie, koparki kołowe i inne wozidła zajmują sporo miejsca, przez co wiele dróg i chodników musi być pozamykanych.